Sunday, July 19, 2015

windows 8 -> 8.1

Miałem okres głębokiego dystansu do firmy z Redmont. Co prawda były to czasy, gdy Linux był wiedzą tajemną, dostępną dla wtajemniczonych, więc plebs taki jak ja musiał obcować z Windows czy mi się to podobało czy nie.


Teraz jestem duży i jakoś tak się z Windowsem (i trochę Microsoftem) polubiliśmy. A bo XP był OK. No i Dreamspark - tyle softu, który można sprawdzić (cieszy jak każda nowa zabawka, póki się nie spojrzy na cenę, którą przyjdzie zapłacić, gdy skończy się luksus bycia pod opieką uczelni). No a już Windows 7 w ogóle trzymał poziom.


Oczywiście wciąż miałem w pamięci sytuację, kiedy WinXP odmawiał twardo instalacji na dysku dopóki szlaku nie przetarł Mandrake (nie wiedziałem za bardzo jak go skonfigurować, ale instalacja mi się udała; cóż, młody i niekumaty byłem).  Wówczas jaśnie książe XP się zainstalował. Rozbijając w drobny pył bootloadera Mandrivy i zawłaszczając MBR. To była cenna lekcja na temat: "który system instalujemy pierwszy" oraz "który system lepiej sobie radzi ze sprzętem".




A teraz ze spraw bieżących - wraz z nowym lapkiem przybyło to-to. I przypomniało mi dlaczego MS nie była moją ulubioną firmą. Kafelki. Są. Straszne. Mógłbym tu długo o ich "zaletach" i wrażeniach na temat windy 8, ale dziś tylko tyle:


Lapek wraca z serwisu. Partycja z plikami do instalacji win8 wersja OEM budzi się do życia. Zaliczamy ustawienia i takie tam. Win8 gotowy do pracy. Super, czas na aktualizację do win8.1!


Krok 1 - należy pobrać wszystkie aktualizacje. OK


Problem 1 - Live Update nic nie pobiera. Ugh.
A konkretnie wysypał się na aktualizacji nr 14.
Sprawdzam rozwiązania na answers Microsoftu. Najlepiej pobrać narzędzie fix-it. Jest link. Klikam. Wyświetla się - potrzebujesz mieć win8.1! Kliknij tu! Klikam. O nie! Najpierw musisz ściągnąć aktualizacje! Klinij! Klikam. Och nie! Nic się nie pobiera. Potrzbujesz fix-it. Klinij (...).


Krok 2 - coś się sypnęło w win8. zdarza się. wywołuję refresh.


Problem 2 - Live Update nic nie pobiera. Ugh!
Tym razem nawet nie doszedł do 14.


Krok 3 - zabieram się do tego na poważnie. reinstall. skoro jeszcze nic nie wgrałem to niewiele tracę.


Problem 3 - Live Update pobiera!
I to ile. 150+ aktualizacji. Dwie, trzy godziny później kończy. Restart.
Do pobrania jeszcze 168 aktualizacji. Ile!?
Dwie, trzy kolejne godziny. Restart.
Do pobrania 1 aktualizacja.
Restart.
Jeszcze 15 aktualizacji.
Restart.
Jeszcze 6.
Restart.
3.
Restart.
1.
Restart.


Po całym dniu (!) instalowania, reinstalowania i pobierania aktualizacji - win8 jest wreszcie gotowy stać się win8.1. Zapuszczam na noc pobieranie mając cichą nadzieję, że się nie wysypie i rano 3,5gb będzie czekało na ciąg dalszy.


Aktualizacji: 300+ Waga: 3+ GB Czas: 6+ h.


Może by je tak jakoś... nie wiem... w paczkach? 0.o

No comments: